„Biznes to relacje”. Można „pracować inaczej”. – relacja z wystąpienia prof. Andrzeja Blikle.

„Biznes to relacje”. Można „pracować inaczej”. – relacja z wystąpienia prof. Andrzeja Blikle.

Kiedyś uczono nas,  że tylko praca pod presją pozwala tworzyć wszelki porządek tego świata.  Ostatnio obserwujemy zmianę, która jest udziałem nielicznych, ale jak to mówią „kropla drąży skałę” a „rozwój polega na tym, że nieliczni przekonują wielu. Nowe myśli muszą się gdzieś pojawić, zanim będą mogły stać się poglądami większości.” (cyt. Frederic August von Hayek ) To zdanie przeczytałam na stronie prof. Andrzeja Blilke, jednego ze znamienitych prelegentów konferencji, w której miałam przyjemność uczestniczyć. Pojawiły się nowe idee, które już powoli tworzą nowy porządek. 

W dniach  22 – 23  kwietnia Wydział Filozofii i Socjologii UMCS oraz Wydział Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego już po raz trzeci zorganizowały Ogólnopolską Konferencjię  Naukowo – Szkoleniową Coach, Trener, Doradca  zawodami XXI wieku – Przedsiębiorczość z pasją. 

andrzej

 

Edycja ta zatytułowana „Przedsiębiorczość z pasją”  dedykowana była osobom poszukującym inspiracji do doskonalenia własnego biznesu oraz możliwości rozwoju pracowników i liderów.

Wystąpienia uświadomiły mi,  że  nic nie jest stałe, wszytko się zmienia, świat wchodzi na nowy, wyższy poziom świadomości. Pracować też można inaczej, co udowodnił nam swoim  wystąpieniem  prof. Andrzej Blikle, członek Academia Europaea, prezes zarządu stowarzyszenia Inicjatyw Firm Rodzinnych, który od  roku 2008 prowadzi jednoosobową firmę doradczą Andrzej Blikle Doradca.

 Jak powinien  zmienić się sposób zarządzania ludźmi w firmach? Andrzej Blikle nawiązuje do Frederica Laloux, który w swojej książce „Pracować inaczej”  udowadnia, że hierarchia nie jest jedynym słusznym rozwiązaniem.

Tylko czy jesteśmy w stanie wynaleźć bardziej  humanitarny i uduchowiony system zarządzania, zmienić swój system przekonań? Czy firma bez prezesa, dyrektorów, podziałów, drabinek, wyścigu szczurów jest możliwa?
Okazuje się, że tak.  W książce „Pracować inaczej” opisano konkretne przykłady takich nowych (turkusowych) organizacji.

Laloux zaklasyfikował  organizacje według następujących kolorów: impulsywna czerwień, konformistyczny bursztyn, osiągająca pomarańcz, pluralistyczna zieleń oraz ewolucyjny turkus.

Co ważne firmy turkusowe  potrafią osiągać dwucyfrowy wzrost roczny przy wzroście rynku na poziomie 1 proc. Okazuje się, że turkusowe i zielone organizacje przynoszą zyski, znacznie wyższe niż czerwone.

Jakie są różnice w stylach zarządzania poszczególnych kolorów organizacji?  W czerwonych organizacjach zarządza  lider przemocy, który wszystkiego musi dopilnować. Jest podejrzliwy, więc nie ma przepływu informacji o tym co można by poprawić.

marchewkij

Ludzie zarządzani na czerwono biorą udział w pozbawionej sensu, bezwartościowej  pogoni – wyścigu szczurów. Uczy się ich współzawodnictwa  metodą kija i marchewki. „Ta metoda – twierdzi prof. Blikle – ma na celu zmianę zachowania poprzez zabieranie premii czy naganę”.   Nie myślcie jednak, że „motywowanie” pracowników marchewką  jest zjawiskiem pozytywnym. Marchewka jest po to, aby zmienić czyjeś zachowanie. Kijem może być pozbawienie marchewki. Marchewką może być pozbawienie kija.

„Każda marchewka służy do tego, aby kiedyś zrobić z niej kij” – mówi Andrzej Blikle.

Nazywając rzeczy po imieniu, tworzy nową nazwę dla tego systemu manipulacji – „marchewkij”czyli niezbędnik menadżera przemocy.”

Andrzej Blikle
fot. Tomasz Warchocki

 

Taki sposób zarządzania zrujnuje każdą firmę, bo firma to żywy organizm, którego każda komórka powinna być zdrowa, aby całość funkcjonowała w odpowiedni sposób.

W swoim wystąpieniu Andrzej Blikle podkreślił, iż ludzie przychodzą do firm dla zaspakajania swoich potrzeb. Potrzeby materialne nie są dla nich ani jedyne, ani najważniejsze. Każdy z nas ma ogromną potrzebę bycia z siebie dumnym. Dla zaspokojenia tej potrzeby, o czym wiemy z historii – ludzie są gotowi umrzeć. Poczucie działania z motywacji godnościowej powoduje, że ludzie poprawiają świat, są uskrzydleni mając najwyższą energię do działania.

Jak budować partnerstwo? Traktuj ludzi podmiotowo, odrzuć przekonanie, że ludzie są leniwi i nieuczciwi – wspieraj zamiast oceniać.

Wie o tym lider partnerstwa, który „też wiele rzeczy musi,  ale z całą pewnością nie musi nikogo pilnować” – uważa prof. Blikle – na pewno musi być otwarty,  asertywny i aktywnie słuchać.  Podczas aktywnego słuchania mamy szanse budować relacje, bo w  pełni skupiamy swoją uwagę na rozmówcy, ale i rozmówca jest skupiony na nas. Lider partnerstwa zaspakaja wszystkie potrzeby swoich pracowników: potrzebę bycia dumnym z siebie, działania w zgodzie z własnymi wartościami, radości z działania oraz godności.

Wiemy już dlaczego zielone i turkusowe firmy zarabiają więcej pieniędzy? Odpowiedź jest prosta – bo ludzie czują się w nich lepiej.

Ci, którzy współzawodniczą, nie wymieniają się wiedzą i doświadczeniem. Ścigają się dla wygranej a nie dla bycia dobrym. Liczę na to, że tak ogromny przepływ informacji jaki ma miejsce dzisiaj pozwoli tej idei – tworzenia zielonych i turkusowych organizacji rozprzestrzeniać się. Myślę, że łatwiej będzie tworzyć takie organizacje od podstaw, niż zmieniać systemy zakorzenione w naszych nawykach myślowych. Większość mojego zawodowego życia spędziłam jako pracownik uczelni, w której stosowano wszystkie wyżej opisane „metody przemocy”, dziś sama prowadzę firmę i chcę, aby była ona co najmniej „zielona”. Każdy z nas czy to pracownik, czy pracodawca zasługuje na to, aby być sobą niezależnie od tego, jaką pełni funkcję nie zostawiając za drzwiami swoich wartości. 

 

Relacja – Dorota Pawelec

Fotorelacja – Tomasz Warchocki

 

13169956_10212943988737294_798775506_o