Na salonach biznesu

Na salonach biznesu

Przez wieki przedsiębiorcę cechowało określone pochodzenie, a status społeczny – dziedziczono. Takiego przedsiębiorcę poza pozycją i wpływami cechowały także… maniery – niezbędne do funkcjonowania na salonach. Dopiero w czasach XIX wiecznej industrializacji i pierwszych przedsiębiorców dowolnego pochodzenia sytuacja się zmieniła. Później w standardy zachowań rozmyły się jeszcze bardziej w czasach komunizmu. Dzisiaj sytuacja się zmienia, a zasady etykiety można poznać na specjalistycznych kursach dla przedsiębiorców. To fascynujący świat wyższych sfer, od pewnego czasu niezbędny w przetrwaniu w dżungli biznesu.

etykieta 3

Dlaczego przedsiębiorcy uczęszczają na kursy etykiety?

Zbiór zachowań savoir-vivre oraz protokół dyplomatyczny to szeroka dziedzina wiedzy, stale się rozwija. Czy to, że przedsiębiorcy chcą się uczyć etykiety źle o nich świadczy? Czyżby brak im było tak istotnej wiedzy? Otóż nie, gdyż kursy etykiety w biznesie są specjalistyczne: na szkoleniach z savoir-vivre przedsiębiorcy uczą się budowania wizerunku kompetentnego i wiarygodnego kontrahenta, a nawet tego, jak wykorzystać mowę ciała, aby osiągnąć cel. Kursy są liczne. Wielka jest również ilość literatury na ten temat, praktycznie co roku pojawiają się podręczniki na ten temat. Zgłębiając tajniki etykiety w biznesie, przedsiębiorcy dowiadują się także, jak odpowiednio zredagować oficjalnego esemesa, e-maila, jak elegancko wręczyć wizytówkę, jak taktownie przyjąć i wręczyć upominek, jak podać dłoń czy w jakiej kolejności zabierać głos, bez zbędnego podnoszenia głosu.

Niejednokrotnie mieliśmy problem tego rodzaju: czy mogę zadzwonić do kontrahenta o tej godzinie? Czy mogę wysłać esemesa? Czy powinienem wstać w określonej sytuacji? Jak przyjąć gościa w firmie i co powinno znaleźć się na stole? Nie raz rozważając co zrobić w takiej sytuacji – tracimy czas, wówczas kiedy jest to już ustalone.  Nawet na poziomie międzynarodowym.

A photo by Jonathan Velasquez. unsplash.com/photos/4mta-DkJUAg

Jak nie popełnić gafy?

Wizerunek przedsiębiorcy i całej firmy wpływa na jej rozwój. Obecnie wiadomo już, że nawet wybór zapachu również podlega normom (nie mówimy o higienie, która jest standardem, a o doborze wody po goleniu czy perfum, gdzie ulubiony korzenny zapach lepie zostawić na prywatne okazje…). Z powodu nieznajomości hierarchii miejsc przy stole, można na przykład obrazić swoich gości, doprowadzić do służbowego konfliktu lub narazić się swojemu szefowi. Kursy etykiety w biznesie uczą również przemawiania przed zgromadzoną publicznością, gdzie odpowiednie zachowanie łączy się z postawą wobec grupy. Wiedza jak zachować się w sytuacji wystąpienia publicznego redukuje tremę. Na takich szkoleniach przedsiębiorcy uczą się także budowania wizerunku kompetentnego i wiarygodnego mówcy czy wykorzystywania mowy ciała.

Etykieta i kultura

Wśród biznesmenów utrzymujących zagraniczne kontakty popularnością cieszą się natomiast szkolenia z etykiety dyplomatycznej. Protokół dyplomatyczny to wiedza ekskluzywna i co najważniejsze – międzynarodowa. Jej znajomość gwarantuje efektywną komunikację nawet z kontrahentami zagranicznymi. Jak wiadomo każdy gest może zostać zinterpretowany w nieznany nam sposób. W takiej sytuacji na kursie etykiety w biznesie dowiedzieć się można, jakich tematów nie należy poruszać, a na jakie rozmawiać z zagranicznymi gośćmi. Po jakim czasie poruszamy kwestie finansowe, czy na pierwsze spotkanie można przynieść podarunek, a może lepiej wręczyć go na ostatnim. Jaką postawę należy zachować stojąc i siedząc. Jak jeść egzotyczne potrawy…

etykieta

Kto korzysta z kursów etykiety w biznesie?

W zasadzie każdy, pracownicy średniego szczebla aspirujący do awansu, menedżerowie pracujący w dużych przedsiębiorstwach, pracownicy sektora publicznego, także pracownicy małych hotel czy pensjonatów. Najbardziej interesuje ich wiedza z zakresu kultury języka, obsługi klienta i etykiety biznesu. Użytkownikami tego rodzaju ofert są także politycy. Słusznie, wystarczy przypomnieć przypadek z 2002 roku, kiedy żona ówczesnego premiera Leszka Millera na spotkanie z cesarską parą w słynącej z surowej obyczajowości Japonii ubrała różową sukienkę z napisami „sexy, love”. Był to dowód na to, że nieodpowiedni detal w ubiorze może wywołać międzynarodowy skandal.

Skąd te braki? 

Wiele kierunków studiów ma obecnie w swoich programach zajęcia z etykiety bądź protokołu dyplomatycznego: politologia, zarządzanie, dziennikarstwo. Co ciekawe większym zainteresowaniem cieszą się u studentów zaocznych, którzy często już pracują, niż u stacjonarnych. Czyżby dopiero pierwsze doświadczenia zawodowe uświadamiały potrzebę takiej wiedzy?

Czy przemiany społeczne mają znaczny wpływ na standardy zachowania? Z pewnością. W każdej ofercie tego rodzaju kursów czy coachingu przeznacza się czas na tzw. Zasady precedencji, czyli krótko mówiąc: kto pierwszy się wita, kto komu podaje rękę, kto inicjuje spotkani, a kto i jak je kończy. W obecnych warunkach, gdzie hierarchiczny styl zarządzania odchodzi do lamusa wiele się zmienia i do owych zmian należy się dostosować, jednak istnieją pewne uniwersalne zasady i ich znajomość świadczy o tym, ze mamy do czynienia z profesjonalistą z klasą.A photo by Jeremy Beadle. unsplash.com/photos/qnU-UR0o5X8

Dla samodzielnych poszukiwaczy rekomendujemy publikacje ambasadora Edwarda Pietkiewicza, w tym Protokół dyplomatyczny z 1998 roku, wydany w Warszawie, oraz Tomasza Ostrowskiego Protokół dyplomatyczny. Ceremoniał i etykieta z 2005 roku – prawdziwe kompendia wiedzy. Obydwaj Panowie sporo uwagi poświęcają przyjęciom oraz temu czy i jak można wykorzystać okazję towarzyską do realizacji celów biznesowych, oraz jaką rolę odgrywa rozrywka w komunikacji z kontrahentem i jak powinna wyglądać.

Tekst – Magdalena Tatar